bestsellery, Książki, książki dla kobiet, nowości

„Wojenne siostry”, czyli o heroizmie bez patosu

Znanych jest wiele historii zakonnic, które podczas drugiej wojny światowej wykazywały się męstwem i heroizmem. „Wojenne siostry” Agaty Puścikowskiej rozszerzają naszą panoramę bohaterek o kolejne kobiety, które wojenna zawierucha zastała na posterunku służby bliźniemu.

Zakonnice, siostry, kobiety

Osadzone w realiach drugiej wojny światowej historie zakonnic wzruszają i wzbudzają silne emocje, jednak autorka daleka jest od heroizowania swoich bohaterek. Wręcz przeciwnie, zawiłości ich życiorysów i zmaganie się z trudnymi doświadczeniami kreśli stylem prostym, bezpretensjonalnym, niemal dokumentalnym. Jednak paradoksalnie właśnie dzięki takiemu bezpośredniemu przedstawieniu faktów z całą mocą ujawnia się odwaga, determinacja i szczere poświęcenie zakonnic. Odbrązawiając siostry i przedstawiając je jako kobiety z krwi i kości, a nie dwuwymiarowe postaci wyzbyte wad i niedostatków autorka sprawia, że łatwiej się z nimi utożsamić, stają się one czytelnikowi bliższe, wydają się bardziej realne. Siostry mają chwile zwątpienia, boją się i buntują, doświadczają więc trudnych emocji tak samo, jak każdy świecki człowiek. I chociaż oczywiście pozytywny rys postaci wysuwa się w przypadku każdej historii na pierwszy plan, „Wojenne siostry” stanowią ciekawą odskocznię od jednowymiarowych, płaskich opisów i przesadnej martyrologii.

Różne oblicza odwagi

Przy bliższym przyjrzeniu się bohaterkom, zabieg „odromantyczniania” właściwie nie dziwi, gdyż życiorysy sióstr wymykają się standardowemu zaszufladkowaniu, a one same przełamują stereotyp uległej i posłusznej mniszki. Szersza perspektywa zachęca do przyjrzenia się siostrom jako kobietom wielu talentów, pomysłowym, błyskotliwym i wynalazczym. Puścikowska przedstawiła szerokie spektrum postaw i charakterów, które niekoniecznie wpisują się w tradycyjny obraz siostry zakonnej, ale ukazują kobiety w procesie dynamicznych zmian. Co więcej, w trakcie lektury „Wojennych sióstr” czytelnik zdaje sobie sprawę z dylematów, przed którymi wielokrotnie stawać musiały zakonnice, by bronić wyznawanych przez siebie wartości. Chwytanie za broń, zasadzki, czy podstępy wydają się sprzeczne z regułami życia zakonnego, jednak wojna rządzi się własnymi prawami i w obronie wyższych wartości siostry dokonywać musiały czasami tragicznych wyborów. Czytając opisy ich przygód można zrozumieć, ile heroizmu, samozaparcia i oddania wymagał od nich każdy dzień służby i właśnie te cechy charakteru: upór, odwaga i chęć pomocy mogą stać się inspiracją dla współczesnego czytelnika.

Dzieło Agaty Puścikowskiej jest z pewnością krokiem ku odkrywaniu sióstr zapomnianych lub znanych tylko w niewielkich, przeważnie kościelnych kręgach. Książka zmusza do zastanowienia się, ile podobnych historii pozostaje cały czas anonimowych i staje się bodźcem do zadania sobie pytania: ile współczesnych zakonnic po cichu dokonuje rzeczy niezwykłych. Autorka zdaje się przekazywać myśl, że siła i kobieca odwaga są wartościami uniwersalnymi i potrafią mieć różne oblicza – zarówno w epoce wojny, jak i w czasach pokoju.

 

 

bestsellery, Książki, książki dla kobiet, nowości

Kobiet historia nieznana

Kim była Michalina Isaakowa albo Jadwiga Toeplitz-Mrozowska? Na pewno większość z nas nie ma pojęcia, że w ogóle istniały, a tym bardziej, dlaczego warto o nich pamiętać. Historia kobiet, zwłaszcza w polskim wydaniu, to prawdziwa terra incognita, ziemia kompletnie nieznana. Wiele ciekawych damskich biografii zaczynamy dopiero teraz odkrywać i przypominać, a jedną z takich jaskółek jest książka „Poławiaczki pereł. Pierwsze Polki na krańcach świata„.

Marzycielki i pionierki

Autorka, Ula Ryciak, opowiada w niej o pierwszych Polkach-podróżniczkach. Jedną z nich jest Michalina Isaakowa, entomolog, poławiaczka motyli, po które wyprawiała się – często samotnie – w odległe krańce globu. W latach 20. ubiegłego wieku organizowała wystawy swego bogatego zbioru egzotycznych owadów, liczącego 15 tysięcy okazów. Zaginęła bez wieści w 1938 r., gdzieś na szlaku w Ameryce Południowej, podczas kolejnej samotnej wyprawy.

Kolejną bohaterką książki jest Jadwiga Toeplitz-Mrozowska. Na początku XX wieku, jako młodziutka aktorka, zachwycała elegancką publiczność teatrów Lwowa, Krakowa i Warszawy. Ale scena szybko przestała jej wystarczać. Zawsze była ciekawa świata, a dzięki małżeństwu z bogatym bankierem, mogła swoją pasję zacząć realizować. Na początku były to dość komfortowe podróże do Indii, Persji, Birmy. Ale szybko górę wzięła jej potrzeba odkrywania nieznanych szlaków, zwłaszcza w Azji, na niedostępnych obszarach Pamiru. Dość powiedzieć, że to właśnie ona jest pierwszą kobietą, która przewędrowała wiecznie zaśnieżony Dach Świata.

Trzecią fascynującą historią jest opowieść o etnografce Marii Czaplickiej. Ona z kolei przed wybuchem I wojny światowej wyprawiała się na Syberię, gdzie badała zwyczaje tamtejszych plemion. Wyniki swoich obserwacji zamykała w książkach, cieszących się ogromnym powodzeniem w całej Europie. Doceniono jej prace, oferując objęcie Katedry Antropologii na Uniwersytecie Oksfordzkim – była tam wówczas jedyną wykładowczynią. 

Piórem podróżniczki

Ula Ryciak nie przywołuje tak po prostu historii podróżniczek. Ona podąża szlakami swoich bohaterek, próbując poczuć ich fascynacje i przeżycia, zrozumieć, co ciągnęło je na krańce świata, co wyrywało z bezpiecznych domów w nieznane. Autorce chyba łatwej je zrozumieć, bo sama także jest obieżyświatem – z pasją podróżuje w najdalsze zakątki globu, a wrażeniami dzieli się w dziesiątkach reportaży publikowanych w prasie. Ma również na koncie udane książki biograficzne. „Potargana w miłości” to opowieść o Agnieszce Osieckiej, zaś „Nela i Artur” jest historią małżeństwa Rubinsteinów. Miłośnicy biografii mogą być zatem pewni, że również „Poławiaczki pereł” ich nie rozczarują.